1 kwietnia, 2014

IKEA nie tylko rodzinnie

 

<1.04.14 r. Prima Aprilis>

***

Dziś mamy podpowiedź dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą, gdzie w najbliższym czasie zaproszą swoją druga połówkę na romantyczną kolację. Restauracja IKEA – odganiamy na bok oczywiste skojarzenia z niedzielnym rodzinnym obiadem, czas na full romantic ;)!

Wystrój wnętrza zdaje się banalny, acz da się w nim odnaleźć nieoczywiste akcenty, jak kolorowe rolety na oknach czy duże kosze na śmieci. Mogą okazać się niezwykle praktyczne, gdy przy kilkudaniowej wieczerzy zabraknie Wam miejsca na małym stoliku.

SONY DSC

Miejsc siedzących jest dużo i ciężko o prywatność, ale jeżeli się postaracie, da się skombinować romantyczny obrus na stolik i fikuśny świecznik, dodający całości wyrafinowania. Gdyby jeszcze zawieszono nad stolikiem baldachim z pudrowej firanki… ach! Serce rośnie.

Na dania nie czeka się długo, chyba że traficie tu ok 16 w niedzielę i stoicie w kolejce (radzimy przesunąć godzinę kolacji na co najmniej 18:00-19:00). Wszystkie dania podane na tacy – nieźle. Dania – do wyboru do koloru. Kuchnia jest prosta, zestandaryzowane smaki, powinny przypaść do gustu każdemu. Szczególnie polecamy frytki. Do tego wybór win i napojów bezalkoholowych.

IKEA_wycofuje_klopsiki_6073950

Na wyjściu można dokonać zakupu regionalnych produktów i dać go naszej drugiej połówce w formie suwenira – to całkiem miłe, zwłaszcza jeżeli zapomnieliście na kolacje zabrać kwiata.

Generalnie…polecamy!

 

Zdj. magnatrade.pl, biznes.interia.pl
  • Wykop
  • Blip
  • Flaker
  • Pinger
  • Reddit
  • Tumblr
  • Dodaj do ulubionych
  • Drukuj


2 odpowiedzi na “IKEA nie tylko rodzinnie”

  1. ankawell napisał(a):

    A ja mam swego rodzaju słabość do restauracji w IKEI :) NAPRAWDĘ ! Nie żebym wyjątkowo romantyczne chwile miała tam przezywać, ale kojarzy mi się z miłymi chwilami wytchnienia we dwoje :):):) – dziecka zatopione w basenie z plastikowymi piłeczkami / BEZCENNE ! :):):) /, przed nami talerze pełne pysznego łososia, całkiem dobre ciastka na deser i KAWA / dodajmy, że kawa w ilości „do woli”, tak by dała kopa na chwilę, gdy dziecka znudzą się już zabawą w nurkowanie w piłeczkach i przyjdzie czas na ciąg dalszy robienia zakupów :) /

  2. Taste Affair napisał(a):

    Pożartowaliśmy sobie troszeczkę ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *