5 stycznia, 2014

Aioli – trochę boli…

 live streaming movie Rings 2017

„Gdzie Ty jadasz, że tak do rymu gadasz?” – nasuwa się na myśl. Zjedliśmy tamże – w śródmiejskiej Aioli. Wreszcie! – można by rzec, bo przecież to takie modne miejsce. Czemu bolało?

Na stronie knajpy czytamy: miejsce „dedykowane jest prostocie i przyjemnościom południowego stylu życia.  Powstało z połączenia kilku pasji: gościnności, jakości prostego życia południa Europy i Warszawy, w której naszym zdaniem do tej pory takiego miejsca brakowało”.

Aioli Świętokrzyska, opinie o restauracjach w Warszawie, blog restauracyjny, sos aioli, aioli cantine menu i opinie

Zacznijmy od początku: prostota i przyjemność południowego stylu życia – z pewnością byłaby taka, gdybyśmy, jak choćby Grecy, mieli więcej luzu w ciągu dnia pracującego, z możliwością ucinania sobie fajrantu w połowie dnia. Niestety na to mogą sobie pozwolić głównie rozpieszczone dzieci swoich bogatych rodziców, alternatywni lub bogaci bezrobotni. Reszta musi i zadowala się masowym przybywaniem do Aioli w godzinach wieczornych, więc warto pamiętać, by zarezerwować stolik/miejsca, bo inaczej będziecie siedzieć przy barze, który piętrzy się po środku knajpy. Lub przy otwartej na wnętrze kuchni. Albo przy oknie. Co też ma swoje zalety, jeżeli chcesz poplotkować na przykład. Albo pogapić się na bujających w obłokach barmanów. Podczas pierwszej wizyty trafiliśmy na ostatnie miejsca właśnie przy oknie, przy wylocie na toaletę – słabo, ale chcieliśmy napić się tylko drinka. Po dwóch zmyliśmy się, olani.Aioli Świętokrzyska, restauracja Warszawa, blog o restauracjach w Warszawie

Tu przechodzimy do kolejnej najważniejszej kwestii, która sprawia Aioli ból – obsługi. „Gościnność” tak ważna, że aż wymieniania w statucie niestety tu nie gości. Owszem, nikt Was stąd nie wygoni, ale jakość obsługi klienta jest słabą stroną lokalu. Słyszało się o tym rok temu, słyszy się o tym i teraz. Ciekawe więc, że nic się nie zmienia. Czemu? Dobre pytanie. Tak, często jest tu gęsto, pracy jest dużo, więc można poczekać na swoją kolej. Cierpliwość to cnota. Ale czekać pół godziny na możliwość zamówienia CZEGOKOLWIEK (nawet picia), siedząc przy samym barze na wprost krzątających się barmanów, którzy omijają Cię wzrokiem, nie pragnąc zaznaczyć niewerbalnie, że Cię dostrzegają i jak tylko się ogarną z nawałem tego, co właśnie robią, wrócą do Ciebie. No niestety nie.

Aioli restauracja Warszawa, ul. Świętokrzyska, godziny otwarcia, kontakt, rezerwacje, telefon, menu, opinie

Nie spieszyło się nam. Przyszliśmy ot tak, przekąsić coś smacznego. Gdy w końcu się udało – złożyliśmy zamówienie. Ja wzięłam sałatkę Shrimp Mango (24,90 zł) z krewetkami smażonymi z czosnkiem i mango, Grzesiek zamówił burgera z kotletem z kaszy jaglanej i batatów (25,90 zł).  Od tego momentu poszło nieco sprawniej – potrawy podano nam dość szybko, ale z tym samym brakiem zaangażowania jak poprzednio. Dania rzeczywiście są dość proste, a składniki wydają się świeże. Niestety prostota jest za prosta w smaku – sałatka niedoprawiona, zarówno moja, jak i ta podawana do burgera – totalnie bez smaku. Sos mango do krewetek smaczny, ale bardzo mało jak na całą sałatkę, no i TOTALNA WTOPA: marynowane kiełki, jakie dorzucono do mojej sałatki wyrastały z czarnych pestek słonecznika, a raczej ich… SKORUPEK, które mogłam albo zjeść, albo wypluć. Nie powiem, bym czuła się komfortowo siedząc przy barze i wygrzebując z talerza pojedyncze pestki, wyszukując ich w czeluściach miksu salat przy romantycznym, przyciemnionym świetle lamp.Watch Full Movie Online Streaming Online and Download

Aioli Cantine Bar Cafe Deli Świętokrzyska menu restauracji, opinie o restauracjach na blogu

Burger był spoko. Kotlet warzywny przepyszny, jeden z lepszych jakie jadłem. Ser bursztyn fajnie do niego pasował, do tego trochę warzyw (w sumie średnich) i sos. Bułka trochę zwyczajna, ot tak typowa buła. W zestawie były też bardzo smaczne frytki z aioli i słoiczek niesmacznej surówki. Kapucha pekińska, czerwona kapusta, odrobina cieciorki, marchwi w jakimś mdłym dressingu któego było tyle, co nic – niedoprawione i bez smaku, a już zupełnie nie pasowało do burgera i frytek. Przez chwilę cieszyłem się, że to znowu nie colesław, ale pod koniec modliłem się o colesławika. Do jedzenia piliśmy grzane wino. Niestety, mieliśmy wrażenie, że zrobione zostało na bazie gotowca… To, co zasługuje na niekwestionowaną pochwałę, to sosy aioli przygotowywane na miejscu – mniam.

To, co jeszcze jest zdecydowanym plusem Ailoi to urządzone z pomysłem wnętrze. Mimo tłoku, jaki się tu zdarza, jest bardzo przytulnie i gwarno jak na rodzinnej kolacji. Kolory są ciepłe, wszędzie dużo drewna, zioła w słoiczkach i przygaszone światełka. Plusem są uchwyty na torebki przy blatach.

 live streaming movie Rings 2017

PODSUMOWANIE

GDZIE AÏOLI CANTINE BAR CAFÉ DELI, ul. Świętokrzyska 18 (Centrum)
NA CO późne śniadanie, drinka, lunch
Z KIM ze znajomymi, samemu
KUCHNIA śródziemnomorska, wypiekane na miejscu pieczywo
WNĘTRZE ciekawe, pełne, o nienadętej atmosferze, po środku wyspa barmańska, małe stoliki i jeden większy na kilkanaście osób, otwarta kuchnia; jest ładnie i dość przytulnie.
OBSŁUGA to zdecydowany minus tej knajpy, zdecydowanie niezainteresowana obsługą klienta, niesympatyczna
CENY śniadania do 20 zł, przekąski 9-45 zł, sałatki i sandwiche 20-35 zł, burgery, pasty i ryby 25-35 zł,  steki 45-70 zł, pizza 20-37, deser dnia – 10 zł
OGÓLNA OCENA dochodzimy do sedna – czy miejsc takich jak to brakowało? Możliwe, zawsze to, co nowe, wzbudza zainteresowanie i jest pożądane. My odnosimy wrażenie, że takich miejsc trochę już jest i było, gdy Aioli się otwierało. Na ich szczęście, moda na integrujące stoły ciągnące się przez pół sali nie mija. „Moda” – to dobre słowo. Bo to ona głównie przyciąga w ich wnętrza, nie zawsze to, co rzeczywiście oferują. To miejsce jest oblegane i nie da się z tym polemizować. Dyskusje toczą się na poziomie obsługi i smaku niektórych dań.
REZERWACJA MIEJSC 22 657 21 26, strona www, profil na Facebooku, godz. otwarcia: pon.-ndz. 9-24

 live streaming movie Rings 2017

 live streaming movie Rings 2017

  • Wykop
  • Blip
  • Flaker
  • Pinger
  • Reddit
  • Tumblr
  • Dodaj do ulubionych
  • Drukuj
  • aioli_cantine_warszawa_tasteaffairpl_02
  • aioli_cantine_warszawa_tasteaffairpl_03
  • aioli_cantine_warszawa_tasteaffairpl_04
  • aioli_cantine_warszawa_tasteaffairpl_08
  • aioli_cantine_warszawa_tasteaffairpl_05
  • aioli_cantine_warszawa_tasteaffairpl_06
  • aioli_cantine_warszawa_tasteaffairpl_07


3 odpowiedzi na “Aioli – trochę boli…”

  1. JOANNA RASZEWSKA napisał(a):

    Witam,

    Dzis jakis typ, ktory sie nie przedstawil, zabronil nam usiasc na sniadanie przy stoliku na ulicy, bo bylo przed 12 w poludnie, powolujac sie na ZASADY.
    Po pierwsze: klamal, bo poprzednio jedlismy sniadanie przy stloku na ulicy.
    Po drugie: przed przyjazdem syn sprawdzil w telefonicznie, ze ogrodek jest otwarty
    Po trzecie: Jakie zasady? Czy to jest komunizm, ze w cieply letni poranek zamyka sie ogrodki? Kogo panstwo zatrudniacie – odstraszcza klientow?

    Zalecam zdrowy rozsadek!!!

    Czego serdecznie zycze,
    Joanna

    • Taste Affair napisał(a):

      Hej Joanna, te pytania powinny trafić do zarządzających knajpą, może coś by zdziałały ;) Tak jak pisaliśmy, niestety obsłudze w Aioli dużo brakuje… Jak widać, skutecznie potrafią odstraszać tym klientów. Współczujemy niemiłego doświadczenia. :(

  2. Persona X napisał(a):

    Proszę nie narzekać tylko zająć się własciwym wykonywaniem własnej pracy .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *