7 marca, 2014

Ale Burger – z miłości do wołowiny

Pewnej niedzieli zawędrowaliśmy aż na Kabaty do knajpy pod nazwą Ale Burger. Nazwa śmiało zdradza z czym do jedzenia mamy okazję się tutaj zetknąć. Jak było? Bardzo smacznie, choć nieco zbyt „aromatycznie”.

Ale Burger Warszawa Ursynów Kabaty - Al. KEN 20 - burgery, burgerownia

Ale Burger zdecydowanie ma swoje „ale” – gdy się go je, aż ciśnie się na usta „ale smaczny”. Soczysta wołowina, miękka a zarazem chrupiąca bułka no i świetny wybór różnorodnych smaków mogą przyprawić niejednego łasucha o zawrót głowy. Trzeba przyznać, że kompozycje są bardzo ciekawe. Można tu dostać np. burgera z wołowiną, błękitnym serem, rukolą i konfiturą żurawinowo-balsamiczną. Albo angielskiego z jajkiem sadzonym, mimolette, bekonem i konfiturą z pieczarek i cebuli. Szef kuchni, Michał Pasternakiewicz uciekł z wieloletniego prowadzenia restauracji Magdy Gessler, głównie Ale Glorii. Twierdzi, że chciał móc realizować swą miłość do wołowiny i łączyć ją z kreatywnym komponowaniem dań. Historia ciekawa, rezultat też niezły :).

Ale Burger Warszawa Ursynów Kabaty - Al. KEN 20 - burgery, burgerownia

Ja zdecydowałam się na burger tygodnia (zmienia się jak nazwa wskazuje co tydzień), Madame Raspberry, z genialną salsą mango, awokado, granata, pomidora, cebuli i kolendry z sosem malinowym. Nie mogłam zjeść bułki, więc dostałam sam wsad. Szef kuchni rozumie problem bezglutenowców, dlatego można się czuć bezpiecznie, pałaszując dania w jego knajpie. Bardzo dobrze wysmażona wołowina, salsa wyśmienita, do tego sos balsamiczno-malinowy, bardzo ciekawe połączenie całości – kupuję to. Jestem za tym, by burger na stałe gościł w karcie.

Ale Burger Warszawa Ursynów Kabaty - Al. KEN 20 - burgery, burgerownia

Ale Burger Warszawa Ursynów Kabaty - Al. KEN 20 - burgery, burgerownia

Grzesiek wybrał wege burgera z kotletem warzywnym (cieciorka, pestki słonecznika, pieczarki, cukinia). Jego wrażenia: wewnątrz dużej i smacznej bułki była jeszcze sałata, ogórek, pomidor, fenomenalna wręcz karmelizowana cebula z redukowanym octem balsamicznym i ketchup (podobno własnej roboty). Aha, żeby nie było do końca wege to w zamówieniu znalazł się też bekon (wspominałam, że Grzesiek to wegetarianin-hipokryta? ;) ). Burger był duży, bardzo smaczny i niebywale sycący – szczególnie w zestawie z grubaśnymi frytkami. Napakowany po brzegi, aż ciężko było go okiełznać, bo całe wnętrze chciało znaleźć się w koszyczku, w którym podano danie. Jakby lekko za mała dolna bułka, lub po prostu aż za dużo składników (choć to bardzo się chwali). Uśmiech na twarzy :).

Burgerownia znajduje się na rogu budynku opodal wyjścia ze stacji metra Kabaty – łatwo tu trafić. Z parkowaniem może być różnie, bo jest to teren osiedlowy, więc samochodów jest sporo.

Ale Burger Warszawa Ursynów Kabaty - Al. KEN 20 - burgery, burgerownia

Wnętrze dwupoziomowe, niewielkich rozmiarów, urządzone w myśl prostoty – dominuje tu uliczny styl, na który składa się wielki, komiksowy mural, podłoga z paneli z namalowanymi amerykańskimi tablicami rejestracyjnymi i znakami czy blaty z popartowymi komiksami. Stoły wykonano tak, by imitowały palety i miały charakter ulicznej knajpy, w której jedzenie gra pierwsze skrzypce nad wnętrzem. W Ale Burgerze jest podobnie.

Ale Burger Warszawa Ursynów Kabaty - Al. KEN 20 - burgery, burgerownia

Minusem lokalu jest otwarta kuchnia. Ubrania, kurtki – wszystko po wizycie wylądowało w pralce. Zapachy pochodzące z grillowania wypełniają całą przestrzeń, mimo pracującego i słyszalnego systemu wentylacyjnego. Siedzieliśmy na górze i przy klimatyzacji, niestety nie pomogło. Ekipa Ale Burgera zapowiada że walczą z tematem, ale póki co ciężko tu posiedzieć ze znajomymi, gdy się gdzieś wybieramy, czy wpaść w środku dnia, by nie odstraszać później innych swoim zapachem ;). Na tym na szczęście wady się kończą, a że idzie lato i ogródek, to pewnie będzie lepiej

 

PODSUMOWANIE

GDZIE ALE BURGER, al. KEN 20 (Ursynów)
NA CO lunch
Z KIM samemu, ze znajomymi
KUCHNIA burgery / amerykańska
WNĘTRZE nieduże, dwupoziomowe, urządzone w uliczno-amerykańskim stylu (komiksy, palety, podłoga w znaki i tablice rejestracyjne)
OBSŁUGA sympatyczna i sprawna
CENY burgery 15-36 zł, frytki, sałatki, zupy 6-8 zł, steki 40-60 zł
OGÓLNA OCENA Niewielka burgerownia z wielkimi ambicjami, stworzona „z miłości do wołowiny” – widać tu pasję i kreatywne podejście do tematu burgerów, które mają fajne, niebanalne kompozycje i świetny smak. Porcje są duże i sycące, ceny raczej OK, wnętrze ma swój klimat, choć jego największą wadą są intensywne zapachy. Mimo to polecamy!
REZERWACJA MIEJSC 720 050 607, profil na Facebooku, godz. otwarcia: pon.-ndz. 12:00-23:00

 

Lokal odwiedziliśmy na zaproszenie właścicieli. Wpis i opinie są w 100% naszego autorstwa, przygotowane zostały niezależnie, bez wpływu i autoryzacji zapraszających.

 

  • Wykop
  • Blip
  • Flaker
  • Pinger
  • Reddit
  • Tumblr
  • Dodaj do ulubionych
  • Drukuj


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *