31 sierpnia, 2013

Charlie Cafe

„Charlie, Charlie, był mą podróżą dziką, uwolnił mnie. Rockendrollowym snem i rozkoszą był…” dźwięczy mi w uszach przez nazwę małej knajpki na Solcu. I choć nie nawiązuje do twórczości Anny Dąbrowskiej, a do sympatycznego, niemego kawalera w cylindrze, miło tu wejść przelotem, gdy przyciśnie nas głód, na coś szybkiego. Można też schować się w jej wnętrzu na plotki przy wielkiej, owocowej herbacie. Chyba m.in. dlatego tak kojarzy mi się z zimą…

Charlie Cafe Warszawa, miejsce na śniadanie, obiad na Powiślu

Niepozorna, przyklejona do cukierni stojącej obok, knajpka Charlie jest jakby jej córką, w której do ciastka dostaniesz kawę, a na większy apetyt – przed ciastkiem zjesz zupę lub smaczną ciabatkę. Weszłyśmy do środka z koleżanką zupełnie z braku laku – biegłyśmy na jakieś branżowe spotkanie, ale strasznie zgłodniałyśmy po drodze i niejako zmarzłyśmy. Chcąc się ogrzać, zamówiłam zupę krem z pomidorów (bez dodatku mąki). Koleżanka wzięła ciabatkę i olbrzymią, rozgrzewającą herbatę z pomarańczą i malinami.

Charlie Cafe Powiśle, knajpa na śniadanie, obiad

Wnętrze przypomina knajpy, w których leje się piwo i serwuje orzeszki ziemne lub tanią pizzę przy wiwacie rozpalonych kibiców piłki nożnej. W rzeczywistości jest to skrzyżowanie baru mlecznego z kawiarenką, ściany obfitują w wielkie okna i żaluzje, stoliki i krzesełka jak z taniej jadłodajni, ściany wyłożone kamieniem, a jednoczesnie przygaszone światła lampek… Lekki miszmasz. Do tego serwetniki, jak z PRL-u. Niby klimat klasyki kina a na ścianie plazma do oglądania meczów i piłki na szyldzie restauracji. Trochę się pogubiłam. Menu – podobnie jak wnętrze, znajdziesz tu wszystkiego po trochu.

Charlie Cafe Warszawa, miejsce na śniadanie, obiad na Powiślu

 

Co do towarzystwa… przychodzą tu różni ludzie, zarówno starsi, jak i młodsi. Szukający szybkiego rozgrzania w chłodne, jesienne wieczory (a przecież jesień się zbliża) oraz ci, którzy chcą porozmawiać spokojnie przy litrze ciepłego, owocowego napoju.

 

PODSUMOWANIE:

GDZIE CHARLIE CAFE, ul. 3 Maja 3B (Powiśle)
NA CO na śniadanie, obiad, relaks
Z KIM samemu, z kimś bliskim, ze znajomym
KUCHNIA kuchnia polska, choć właściwiej… różnoraka, trochę jak w barze mlecznym; domowa. Obiady, zupy, ciastka, kawy, super owocowe, wielkie herbaty – idealne na rozgrzanie w chłodne wieczory
WNĘTRZE wnętrze jest zagadką – zmieszano tu różne style, widać masę pomysłów, z których nie dominuje żaden, poza wrażeniem, że pomysłu było nieco brak. Ale może być tu przyjemnie. Barowo-kawiarniane
OBSŁUGA ok
CENY przystępne od kilku do dwudziestu-kilku złotych
OGÓLNA OCENA nie będę wychwalać, nie będę ganić, bo choć są lepsze (i gorsze) knajpy w Stolicy – ta ma jakiś nieodgadniony urok. Trochę, jak ten nieszczęsny Charlie, który tutaj niestety trochę się zgubił… ;)
REZERWACJA MIEJSC tel.: (22) 625 73 96; strona WWWW; FB – nieaktualizowany

 

 

  • Wykop
  • Blip
  • Flaker
  • Pinger
  • Reddit
  • Tumblr
  • Dodaj do ulubionych
  • Drukuj


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *