2 lipca, 2013

La Cantina

La Cantina to miejsce, które utrudnia jednoznaczną opinię na swój temat. Jest trochę jak lato w naszym kraju – wychodzisz rano w krótkich ciuchach, chwytając palące promienie słońca, a po południu wracasz w przemoczonych od deszczu ubraniach, przeklinając siarczyście. No właśnie – bardzo długo zastanawialiśmy się jaką opinię wystawić tej restauracji, bo jest tu niekonsekwentnie (choć w odróżnieniu od opisanej ostatnio Pochwały… nie spodziewasz się tego).

la_cantina_tasteaffairpl_03x

Byliśmy tu dwa razy – pierwszy na naszej którejś randce, drugi raz, by sprawdzić czy pierwszy był miarodajny viagra wo kaufen. I chyba  do końca nie był. Ale do rzeczy.

La Cantina oferuje dość zróżnicowane menu, ogólnie określane przez siebie jako śródziemnomorskie, ale nie przypominam sobie bym jadł w krajach basenu tego morza pierogi czy żurek. Bardzo wierzę w powiedzenie, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego – bo jak można być dobrym w pizzy, makaronach i włoskich przystawkach,  serwując jednocześnie amerykańskie burgery i steki, tureckie i pochodne meze czy dania główne, hiszpańską paellę i meksykańską fajitę, albo kaczkę razem z daniami kuchni polskiej. Jedni powiedzą, że fajny wybór, ale według nas to zdecydowanie przerost formy nad treścią – karta jest zbyt długa, ciężko się zdecydować i mam wątpliwości czy to po prostu ma sens.

Z pierwszej wyprawy dobrze wspominam smak kremu z suszonych pomidorów (mimo że smaczny to sądzę że był w 95% ze świeżych) z mascarpone ale bez mascarpone i grzanką, ale bez grzanki (niepotrzebnie potwierdziłem, że ma być bezglutenowy, bo wersja bezglutenowa nie posiada tychże składników). Do tego lasagne z borowikami i szparagami zapiekane z gorgonzolą. Magda zjadła mięsny szaszłyk  z jagnięciny w pomidorach z warzywami i ryżem, ale bez ryżu (danie miało być podane w wersji bezglutenowej. Ryż jest naturalnie bezglutenowy, więc do tej pory nie bardzo rozumiemy, czemu nie było go na talerzu). Powiedziała, że danie było bardzo smaczne i baaardzo sycące – pełen brzuch. Wino stołowe bardzo dobre. I Crème Brûlée -PYSZNY!

Drugie podejście to turecka przystawka Şakşuka, czyli smażony bakłażan, ziemniaki i cukinia w sosie pomidorowo-czosnkowym z pidą. Smaczny.

la_cantina_tasteaffairpl_05x

Spróbowaliśmy też bezglutenowej pizzy z gorgonzollą, szynką parmeńską i rukolą. Kosztowała 46zł czyli bardzo drogo, jak na jej stan: była niezbyt duża, a ciasto miało grubość milimetra i było spieczone na brzegach, przez co było trochę twarde i suche, momentami niemożliwe do ukrojenia. Cieńsze, twardsze i zdecydowanie mniej smaczne niż maca. Słabo. Gdyby składniki przerzucić na coś normalnego to byłoby OK, ale tak… Zdajemy sobie sprawę, że ciasto bezglutenowe inaczej zachowuje się podczas pieczenia i jest trudniejsze w obsłudze, ale można je było więc zrobić przynajmniej 3 razy grubsze, wtedy czułoby się, że to ciasto w ogóle pod tą szynką jest. Szkoda, acz, że pizza na diecie bezglutenowej to obecnie niedostępny rarytas, Magda zniosła to z godnością ;). Choć skwitowała to stwierdzeniem, że zwraca honor Oliwce, bo tam pizza była lepsza.

La Cantina także należy do „Menu bez glutenu”  – wybrane potrawy występują w karcie dwóch wersjach – normalnej i bezglutenowej (dość duży wybór takich dań). W bezglutenowej wersji nie używa się tych samych składników, co w daniu normalnym, ale nie ma w karcie adnotacji, które z nich zostaną usunięte zamiast podania bezglutenowych zamienników. Do tego, mimo zmniejszającego się składu dania, nie zmniejsza się jego cena. To jakby kupić nowy samochód i w związku z tym, że miał być czerwony to dostajecie go bez kół…

la_cantina_tasteaffairpl_02x

Wnętrze jest ciemne, trochę cegieł, trochę drewna, trochę poduszek i tkanin, otwarta kuchnia z piecem opalanym drewnem. Zakładam, że miało odzwierciedlać ambicje bycia jednakowym pchlim targiem, jak karta dań. Wiecie, taki wąsaty gość, naciągacz, co to ma pod płaszczem pół sklepu „wszystko po 5zł”. Ni to karczma, ni to włoskie, ni tureckie, no naprawdę pomieszanie z poplątaniem. Do tego, przy cenach sięgających 30zł za przystawkę i ponad 60zł, a nawet 100 za danie główne, obrusiki z logo Coca Coli czy noże z Ikea trochę rażą. W słoneczne dni wnętrza knajpy (a mamy tam piwnicę, parter i antresolę, więc stolików jest wiele) jest puste, bo wszyscy siedzą w ogródku od ul. Nowy Świat i od zaplecza. A’propos rzeczonych tyłów, mieliśmy zaszczyt siedzieć tuż przy kamienicy i z okna kuchni padły emocjonalne, krótkie zdania – wykrzyknienia. I nie była to włoska „curva” czy godność francuskiego kucharza, „Pierre Dole” ;)

la_cantina_tasteaffairpl_06x

Obsługa – za pierwszym razem trafił się kelner lekko oderwany od rzeczywistości, jakby zawieszony i nieobecny. Ale nie tylko myślami, fizycznie też – czekaliśmy niedorzecznie długo. Z rachunkiem przybył do nas inny pan (chyba ma rolę poprawiania po wszystkich), który ogarniał, był sprawny, może trochę ADHD. Drugim razem zanim zamówiliśmy podchodziło na zmianę dwóch kelnerów, obu prosiliśmy o dodatkowe 3 minuty, w końcu trafiliśmy na tego samego, który ratował nas za pierwszym razem. Bardzo miły, na imię chyba miał Andrzej – jeśli się tam wybierzecie, to go poszukajcie dla pewności, że zostaniecie dobrze obsłużeni :)

Wypadałoby to podsumować – i tutaj jest największy problem, bo jedzenie smaczne (pizza bezglutenowa wymaga jeszcze trochę pracy), wino dobre, desery dobre, ale miejsce bez jednoznacznego klimatu, wystrój lekko banalny, obsługa powinna bardziej ogarniać, więc pozostaje niesmak. Chyba jednak jestem na nie.

 

Przeczytajcie także nasze wrażenia z kolejnej wizyty w lokalu.

 

PODSUMOWANIE

GDZIE LA CANTINA, ul. Nowy Świat 64 (Centrum)
NA CO śniadanie, obiad, kolacja we dwoje
Z KIM małą grupą, z partnerem, z kimś bliskim
KUCHNIA szeroki wybór: włoska, turecka, burgery, dania kuchni polskiej, lokal należy do programu Menu bez glutenu
WNĘTRZE duży lokal z trzema poziomami: -1 – toalety, sala dla palących i duże stoły z ławami, 0 – stoliki różne i otwarta kuchnia, tv na mecze), +1 – antresola z fajnymi, dwu/kilkuosobowymi stolikami; dwa ogródki, ciemny wystrój bez wyraźnego i ciekawego charakteru
OBSŁUGA średniej jakości – bywa niezorientowana, powolna i nieobecna, zależy jak się trafi
CENY średnie i wysokie w przedziale od naście do ponad 100 zł za danie
OGÓLNA OCENA miejsce „rozchwiane emocjonalnie”, nie do końca wie czym jest i dla kogo, przeplata wiele sprzeczności – od zbyt obszernego menu i bez wyraźnego skupienia na jednej kuchni, przez nieciekawe wnętrze aż po niekoniecznie sprawną obsługę, a do tego ani śladu konsekwencji w tych obszarach, idących za wysokimi cenami.
REZERWACJA MIEJSC (22) 331 67 97, strona www, fanpage na Facebooku, godz otwarcia: pon.-czw. 10:00-00:00, pt.-ndz. 10:00-01:00

 

 

  • Wykop
  • Blip
  • Flaker
  • Pinger
  • Reddit
  • Tumblr
  • Dodaj do ulubionych
  • Drukuj


2 odpowiedzi na “La Cantina”

  1. Look Forum napisał(a):

    It is really truly a wonderful as well as helpful little bit of info. I’m satisfied which you provided this handy information and facts about. Please stop us up-to-date such as this. Many thanks giving.

  2. […]         »  La Cantina        »  Duchnicka Wine & Food        »  Curry House, czyli Indie na Bielanach        »  Restro – najlepsze lunche w Warszawie        »  Pasta Watch Below Her Mouth (2017) Full Movie Online Streaming Online and Download […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *