24 czerwca, 2013

Pochwała Niekonsekwencji

Nie wszystkie fajne knajpy znajdują się w Centrum czy na Mokotowie. Inne, mniejsze dzielnice też mogą kryć w swoich zaułkach ciekawe, pełne klimatu perełki. Taka jest Pochwała Niekonsekwencji. Można pokusić się o stwierdzenie, że jest to najbardziej kultowe miejsce na Ochocie (zaraz z A modo mio na czele, choć to zupełnie inna okazja). Mimo że stosunkowo młode, bo działa od lekko ponad 3 lat, sympatyków nie brakuje mu od początku. Przychodzą tu różni ludzie i w różnych celach, jednakże, niezależnie od pory, zawsze ktoś tu jest, a w weekendowe wieczory może być ciężko dostać wolne miejsce.

Knajpa znajduje się w małym zagłębiu różnych miejscówek od Dominium po mniejsze lokale z piwem. Jednak to tu ludzie wlewają i wylewają się z środka. Czemu? Jest kilka powodu, ale chyba najważniejszym z nich jest po prostu klimat tego miejsca, przygaszone światła, mnóstwo „rupieci”, niby niedbale i NIEKONSEKWENTNIE, a jednak wszystko kupy się trzyma. Na zewnątrz kilka stolików, zdarzają się parasolki. W środku – wiszące półki z książkami, w innym miejscu gry, wiszące lale i lampki do góry nogami, zasłony na ścianach a gołe szyby w oknach, poduchy, stare i nowe krzesła, skrzypiące i nie, drobne stoliki, jazz. Jest oldscoolowo i kameralnie.

Pochwała Niekonsekwencji - wewnątrz

W menu tablicowym przekąski na słono i słodko, tosty, tarty, kanapki, grzenki (masło orzechowe i banan czy biały serek z czerowym pesto), szarlotki, musli, parówki… Jeżeli przyszliście tu się napić, a warto, znajdziecie tu wiele niszowych marek piwa, softy,  lemoniada i… kakao. Na szczególną uwagę zasługują jednakże koktajle owocowe czy mlecznoowocowe – koniecznie musicie któregoś spróbować. Dla mnie wybór tego, który mam zamówić, powoduje zawsze konflikt tragiczny, bo najchętniej wypiłabym wszystkie po kolei. Tym razem był to koktajl z truskawkami i amaretto (pycha!), Grzesiek zakupił lemoniadę robioną na miejscu. Idealna na gorące dni – nie jest to cytryna z wodą i lodem bez smaku. Doskonale orzeźwiająca!

Pochwała Niekonsekwencji - koktajle

Co by nie pisać, tu się nie przychodzi najeść, tu się przychodzi, bo tu się chce pobyć, posiedzieć, porozmawiać, zrelaksować, pograć w gry, podysputować o Newtonie, lub… napisać post na bloga ;) i przy okazji napoić. A jak zgłodniejecie przegryźć też można, bo choć „nic nietypowego” to smacznie. No i te koktajle… – brzuch nie zmieści :)

 

 

PODSUMOWANIE:

GDZIE POCHWAŁA NIEKONSEKWENCJI, ul. Grójecka 118 (Ochota)
NA CO relaxing-sitting, pełen chill; napić się czegoś dobrego
Z KIM mniejsze ekipy znajomych
KUCHNIA przekąski, tosty, tarta, kanapki, ciasta, koktajle owocowe, duży wybór piw, kawa, kakao
WNĘTRZE ciekawe wnętrze – wszystko tu jest od czapy, „niekonsekwentne”; książki, gry, poduchy, stare meble; kameralnie – przygaszone światła lampek; siedzenia na zewnątrz są, ale mało, przed knajpą jest mały placyk, gdzie rozchodzą się ludzie
OBSŁUGA młoda ;) tu jest po prostu kumpelsko
CENY od kilku do kilkunastu złotych
OGÓLNA OCENA chcesz się zrelaksować sam lub w towarzystwie znajomych – wyjdź z domu i niech wszystkie Twoje drogi poprowadzą właśnie tu. Mało jest tak klimatycznych miejsc, zwłaszcza z dala od Centrum („przepalone” pawilony sorry, nie macie szans). Podają tu świetne koktajle, w których się rozkochasz i będziesz chciał spróbować wszystkich. Doskonałe miejsce na wieczór w każdy dzień tygodnia, super na letnie śniadania i łapanie pierwszych promyków słońca. Takie połączenie Green Coffee z pawilonami, tylko w lepszym wydaniu
REZERWACJA MIEJSC (022) 823 18 98; www.facebook.com/pages/POCHWA%C5%81A-NIEKONSEKWENCJI/155098597003

 

 

  • Wykop
  • Blip
  • Flaker
  • Pinger
  • Reddit
  • Tumblr
  • Dodaj do ulubionych
  • Drukuj


3 odpowiedzi na “Pochwała Niekonsekwencji”

  1. Matełusz Em napisał(a):

    No proszę, tyle lat stołowania się w knajpach na Ochocie, a nie znałem. Zajrzyjcie kiedyś do kawiarni Charlie (chyba tak) na Narutowicza, całkiem smaczne kanapki i kawa też Ok :)

    • admin napisał(a):

      Cieszymy się, że możemy pomóc odkryć nowe miejsca nawet takim „weteranom”. I dzięki wielkie za rekomendacje! Wszystko w swoim czasie… ;)

  2. Kasia Żuk napisał(a):

    Właśnie jestem w pochwale – koktajle rzeczywiście pyszne :) Warto podkreślić, bo widać to chyba tylko na zdjęciu, że można tu też popracować – jest dostęp do netu, a atmosfera twórcza :P

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *